międzynarodowy-2654182_640
Zbliżenie na realistycznie powiewającą flagę Europy z ciekawymi teksturami
flaga-niemiec-1060305_640
skala_szaro-przezroczysta_bez_bufora[1]

Witamy! Łączymy ludzi z Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Kuby, aby wspierać żywy i pełen szacunku dialog. Nasza społeczność oferuje przestrzeń, w której można celebrować różnice kulturowe i odkrywać wspólne zainteresowania. Niezależnie od tego, czy chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, zadać pytania, czy po prostu odkryć nowe perspektywy – trafiłeś we właściwe miejsce! Rozpocznijmy rozmowy i budujmy mosty między naszymi krajami i kulturami. Czekamy na Twój wkład!

Zaloguj lub zarejestruj , aby tworzyć posty i tematy.

Kuba odcina zasilanie: Dlaczego pływające elektrownie znikają

Pływające elektrownie tureckiego holdingu Karadeniz znikają z Kuby – równie dyskretnie, jak się tam pojawiły. Umowy dzierżawy statków elektrycznych, niegdyś reklamowane jako szybkie rozwiązanie kryzysu energetycznego, zawsze pozostawały niejasne. Eksperci krytykują wysokie koszty i ograniczoną wydajność elektrowni. 
 
 
Od tygodni pływające elektrownie znikają z kubańskich portów równie tajemniczo, jak kiedyś się pojawiały. Pod koniec lutego w Hawanie pozostały tylko dwa z ośmiu pierwotnych statków z elektrowniami tureckiego holdingu Karadeniz. Statki te miały łączną moc 300 megawatów (MW) i jeszcze w 2023 roku odpowiadały za około jedną czwartą kubańskiej produkcji energii elektrycznej.

Kosztowny eksperyment energetyczny:
Kiedy rząd Kuby ogłosił dzierżawę elektrowni w 2022 roku, minister energii Vicente de la O. zachwalał je jako najszybsze i najskuteczniejsze rozwiązanie w zakresie zwiększenia produkcji energii elektrycznej. Szczegóły umów z Karadeniz Holding nigdy nie zostały jednak ujawnione. Doprowadziło to do spekulacji wśród ekspertów: dlaczego Kuba dzierżawiła drogie, pływające elektrownie, skoro na wyspie istniały już podobne generatory, które wymagały jedynie naprawy?

Inżynier z Santa Clara trafnie to ujął: „To tak, jakby posiadać samochód, ale zostawić go w garażu i wynająć podobny”. Chociaż niektóre z istniejących generatorów wymagały naprawy, modernizacja prawdopodobnie kosztowałaby mniej niż wynajem statków z elektrownią.

Kolejny problem ujawnił się podczas ogólnokrajowych przerw w dostawach prądu w latach 2022 i 2024: tureckie elektrownie potrzebowały zewnętrznego źródła energii do uruchomienia. Z drugiej strony, istniejące elektrownie na Kubie mogły uruchamiać się niezależnie, dzięki czemu były bardziej odporne na kryzysy.

Niejasne umowy i wysokie koszty:
Podczas gdy niejasne warunki umów Karadeniz Holding wywołały debatę w innych krajach, takich jak Ekwador i RPA, sytuacja na Kubie pozostaje jeszcze bardziej niejasna. Do dziś nie ma oficjalnych informacji o tym, ile rząd Kuby zapłacił za statki energetyczne ani na jakich warunkach zostały one zapłacone.

Szacunki oparte na kontraktach ekwadorskich wskazują, że Kuba zapłaciła co najmniej 313 milionów dolarów za 4494 gigawatogodziny energii elektrycznej wygenerowanej przez statki w 2023 roku – nie licząc kosztów paliwa. Nawet po obniżonych stawkach, koszty paliwa wyniosły łącznie ponad 155 milionów dolarów. Dla porównania, kanadyjska firma Sherritt wytwarzała energię na Kubie za zaledwie 0,574 dolara za kilowatogodzinę, podczas gdy Karadeniz pobierał znacznie wyższe ceny.

Kolejnym kluczowym czynnikiem była struktura kadrowa: zagraniczni specjaliści w tureckich elektrowniach otrzymywali pensje w walucie obcej, co dodatkowo zwiększało koszty operacyjne. Natomiast pracownicy na Kubie otrzymywali wynagrodzenie w walucie krajowej.

Przyszłość dostaw energii: Przejście na energię odnawialną?
Wraz z wycofywaniem tureckich elektrowni, Kuba intensywnie inwestuje w energię odnawialną. Planowane jest między innymi 55 nowych farm słonecznych z chińskim wsparciem, ale szczegóły dotyczące tych projektów są skąpe. Biorąc pod uwagę trwający kryzys energetyczny, pozostaje pytanie, czy ta zmiana doprowadzi do bardziej stabilnych dostaw energii elektrycznej.

Eksperci opowiadają się za rozwojem energetyki gazowej. Kubańsko-kanadyjska firma Energas mogłaby na przykład zwiększyć swoją moc dzięki ukierunkowanym inwestycjom. Elektrownie gazowe charakteryzują się nie tylko niższą emisją CO₂ niż generatory olejowe lub dieslowskie, ale także niższymi kosztami eksploatacji. Niemniej jednak brak transparentności rządu kubańskiego nadal stanowi przeszkodę dla obiektywnej analizy najlepszych opcji energetycznych.

Drogi rozdział dobiega końca – ale co dalej?
Wycofanie tureckich elektrowni oznacza koniec kosztownego rozdziału w kubańskiej polityce energetycznej. Niepewne pozostaje, czy przejście na energię odnawialną lub gazową przyniesie oczekiwaną zmianę. Jedno jest jednak pewne: rząd Kuby musi zapewnić większą przejrzystość swojej polityki energetycznej w przyszłości, aby uniknąć dalszej erozji zaufania społeczeństwa i potencjalnych inwestorów.